Patron
Patroni naszej szkoły
Patroni naszej szkoły
Drodzy Rodzice, Nauczyciele oraz Uczniowie,
patronami naszej szkoły są obrońcy radiostacji Armii Krajowej w Rembertowie, którzy 4 marca 1944 roku stanęli przed bardzo trudnym wyzwaniem. Z pewnością większość z Państwa wie, do czego się przyczynili i jak wielkie było ich poświęcenie, ale czy wiedzą Państwo, jak dokładnie wyglądała obrona naszej radiostacji w czasie II Wojny Światowej?
Radiostacja była bardzo ważnym miejscem, ponieważ przechodziły przez nią wszystkie informacje dotyczące państwa, wroga oraz sytuacji poza granicami kraju. Bez niej Polskie Państwo Podziemne nie mogłoby komunikować się z rządem na uchodźstwie w Londynie, co stanowiłoby ogromne utrudnienie. W naszej dzielnicy stacjonowała jedna z siedzib radiostacji. W budynku swoją wartę sprawowali:
- Kpr. pchor. Eugeniusz Bocheński ps. “Dubaniec”
- Kpr. pchor. Stefan Łyszkiewicz ps. “Pechowiec”
- Kpr. pchor. Jan Świdziński ps. “Szczęsny”
- Kpr. pchor. Artur Zbigniew Łyszkiewicz ps. “Książę”
- “Grajek” - nieznany z imienia ani pseudonimu, najważniejszy z nich – telegrafista
Telegrafista był z nich wszystkich najważniejszy, ponieważ tylko on umiał obsługiwać aparat do wysyłania sygnałów dźwiękowych alfabetem Morse’a.
Wydarzenia z 4 marca 1944 roku – historia obrony radiostacji:
Niestety, pewnego dnia niemiecki wywiad odkrył miejsce, w którym znajdowała się radiostacja. Z samego rana około 60 gestapowców rozpoczęło oblężenie budynku. Czujka, która miała alarmować żołnierzy, nie zdążyła zawiadomić ich na czas. Polscy żołnierze od razu przedsięwzięli obronę i atak. Rozpoczęła się walka w obronie radiostacji. Telegrafista nadał kilka sygnałów do polskich stacji do wielu zakątków świata, np. Maroka czy Anglii. Wrogie oddziały zaczęły ciskać granaty w okna budynku, po czym wtargnęli do środka. Podchorąży Dubaniec wyrzucił w ich stronę granat, który wydał wielki huk i spowodował, że tynk zaczął sypać się wszystkim na głowy i urządzenie. Technik nadał ostatnią depeszę, po czym odsunął się od aparatu, ponieważ wykonał swoją robotę. Rzucony granat spowodował osłabienie wroga, lecz ten nie zamierzał się poddawać. Ponownie rozpoczęło się bombardowanie. Dowódca obrony rozkazał ucieczkę technikowi, a wraz z nim również Szczęsnemu i Księciu. On wraz z Pechowcem przyjęli atak całych oddziałów wroga na siebie. Stefan Łyszkiewicz padł po postrzale w biodro, a Eugeniusz Bocheński po celnym strzale w serce. Po dwu i półgodzinnym boju było już po wszystkim. Obaj bohaterowie zostali pośmiertnie odznaczeni Krzyżami Walecznych, czego dowiadujemy się z wydania “Biuletynu Informacyjnego”. Reszcie żołnierzy po ciężkiej walce udało się uciec i ukryć. Ostatecznie stacja została doszczętnie zniszczona i zbombardowana.
Dzień obrońców radiostacji, a zarazem święto patronów naszej szkoły obchodzimy każdego roku 4 marca. Udajemy się wraz ze sztandarem szkoły pod pomnik poległych, znajdujący się dokładnie w miejscu, gdzie rozegrała się walka w obronie radiostacji.
Pomnik znajduje się u zbiegu ulic Gawędziarzy i Haubicy w Rembertowie. Z naszej szkoły podróż do niego trwa ok. 13 minut na pieszo.
Pamięć o bohaterach pozostała w naszych sercach do dziś. O tym czy następne pokolenia będą pielęgnowały pamięć o nich, zależy od nas samych. Ich krew, pot i łzy wylane w obronie radiostacji świadczą o tym, jak ważna była dla nich Ojczyzna, w której teraz żyjemy. My nie musimy walczyć o wolność, ale możemy bronić nasz kraj przed “szaleństwem ludzkich serc”, jak śpiewamy w hymnie naszej szkoły.
Autorzy: Mikołaj Madejski klasa VIIIc i Błażej Marczuk klasa VIIc
- Kpr. pchor. Eugeniusz Bocheński ps. “Dubaniec”